Andriolli

Zapadał chłodny jesienny zmierzch, gdy obrośnięte bluszczem i dzikim winem ruiny dworku Andriolliego na co dzień wyznaczające granicę Mińska Mazowieckiego rozbłysły barwami jesieni, rozbrzmiały głosami jego dawnych mieszkańców, muzyką skrzypiec i fortepianu. Na ten jeden wieczór powróciło życie w miejsce, o które dawno temu upomniała się przyroda. Wszystko za sprawą niezwykłego projektu, który wprowadził w życie dyrektor Muzeum Ziemi Mińskiej – Leszek Celej.

Michał Elwiro Andriolli to niezwykły artysta, który od lat inspiruje twórczych mińszczan do podejmowania projektów związanych z jego życiem i dorobkiem artystycznym. Konkursy, spektakle, wystawy nawiązujące do artystycznej twórczości mistrza Andriolliego na stałe wpisały się w krajobraz życia kulturalnego miasta. Wszystko to jednak przyćmiło niezwykłe wydarzenia zaplanowane na 5 października w ruinach dworku Michała Elwiro Andriolliego, które na ten wieczór zamieniono w plenerową salę teatralną. Na deskach tego zaimprowizowanego teatru odbyła się prapremiera sztuki Bożenny Abratowskiej „Boski Elwiro”.

Scenariusz spektaklu nawiązuje do ostatnich lat z życia artysty, który po wielu osobistych dramatach przeżywa ten ostatni – rozwód ze swoją ukochaną żoną Natalią, z którą mieszkał w mińskim dworku. Rozterki związane z rozstaniem pary kochanków stanowią główny wątek przedstawienia, którego dramaturgia była niewątpliwą zasługą aktorów Teatru Grot. Wybitne kreacje Arkadiusza Głogowskiego i Kingi Teresy Głogowskiej wcielających się w role Michała Elwiro Andriolliego i Natalii Andriolli były jednym z głównych atutów spektaklu. Połączenie pokazu multimedialnego z żywą grą aktorską sprawiły, że właściwie dość kameralna sztuka mogła stać się plenerowym widowiskiem. Nie można też zapomnieć o genialnym oświetleniu i scenografii, w której główną rolę zagrały ożywione światłem ruiny dworku.

– Spotykamy się w okolicznościach, które zmierzają do pokazania niezwykłej postaci w dziejach dawnego powiatu nowomińskiego i dziejach dzisiejszej Polski, Włoch, Francji, a nawet Rosji, tej syberyjskiej. Wiele lat temu Muzeum Ziemi Mińskiej podjęło projekty, które miały promować Mińsk Mazowiecki z punktu widzenia sławy tych, którzy tworzyli charakter tego miasta. Dzisiaj przyszedł czas na postać niezwykłą, Michała Elwiro Andriolliego, człowieka, który na przełomie XIX i XX wieku swoją zdolnością artystyczna zachwycał nie tylko Polaków. Człowiek o niezwykłej, wewnętrznej charyzmie, urodzony, żeby tworzyć sztukę. Stąd pojawił się pomysł i dzisiaj będziecie państwo mogli wziąć udział w przedsięwzięciu jakiego jeszcze nie było do tej pory – mówił Leszek Celej zapraszając widzów do obejrzenia tego niezwykłego spektaklu. Spektaklu, który z całą pewnością na długo pozostał w pamięci wszystkich, którzy sobotni wieczór spędzili w plenerowym teatrze w ruinach dworku Andriolliego.

A dla tych, którzy nie mogli wziąć udziału w tym wyjątkowym przedsięwzięciu na 12 października zaplanowano kolejny spektakl. Tym razem odbędzie się on jednak w bardziej tradycyjnych warunkach, czyli sali kameralnej Miejskiego Domu Kultury. Wprawdzie nie zobaczymy wtedy niezwykłych efektów wizualnych i ogromnego rozmachu całego przedsięwzięcia, jednak wrażenia artystyczne związane z treścią spektaklu z pewnością pozostaną takie same jak w sobotni wieczór.

Monika Rozalska
Latest posts by Monika Rozalska (see all)
Monika RozalskaAKTUALNOŚCIKULTURA
Zapadał chłodny jesienny zmierzch, gdy obrośnięte bluszczem i dzikim winem ruiny dworku Andriolliego na co dzień wyznaczające granicę Mińska Mazowieckiego rozbłysły barwami jesieni, rozbrzmiały głosami jego dawnych mieszkańców, muzyką skrzypiec i fortepianu. Na ten jeden wieczór powróciło życie w miejsce, o które dawno temu upomniała się przyroda. Wszystko za...