dzwon

Drodzy Czytelnicy,

już po raz tysięczny zespół redakcyjny naszego tygodnika spotyka się z Państwem. Tysiąc numerów to lata pracy redaktorów naczelnych, dziennikarzy, publicystów, korespondentów, korektorów, a także grafików, fotografów czy handlowców. To wieloletnia historia i świadectwo tego, jak w Mińsku Mazowieckim rodziła się lokalna prasa. Każde wydanie jest kroniką życia mieszkańców wschodniego Mazowsza. Każdy numer Tygodnika Mazowieckiego „Nowy Dzwon” jest dowodem na to, że w naszym życiu są wydarzenia tak ważne, że warto o nich napisać artykuł czy choćby krótką wzmiankę. Zatem pisząc choćby najkrótszą prasową notkę, dokładamy wszelkiej staranności, by były to teksty ciekawe i interesujące, ale przede wszystkim rzetelne i poruszające sprawy, które są dla Państwa ważne.

Tysiąc numerów i prawie sto lat istnienia tytułu, bo ten piękny jubileusz będziemy obchodzić już za rok, to dobry czas na podsumowania, ale też na nowe pomysły i projekty. Dziś oddajemy nasz tygodnik z nową, jubileuszową okładką, ale mam nadzieję, że to nie koniec zmian. Mimo upływu lat nadal chcemy się rozwijać i podążać z duchem czasów, by nadążać za Państwa oczekiwaniami. Mamy nadzieję, że nam się to uda i jeszcze nie raz będziemy Państwa pozytywnie zaskakiwać. A póki co, proponuję krótką podróż w czasie i lekturę artykułu „Tysiąc uderzeń (Nowego)Dzwonu” przygotowanego przez Tomasza Adamczaka, który przypomina, jak powstawał i zmieniał się dla Państwa nasz tygodnik.

Życząc, jak co tydzień, przyjemnej lektury,

redaktor naczelna

Monika Rozalska

 

Wysłanie telegramu notyfikującego wznowienie niepodległości i suwerenności naszego państwa przez Wodza Naczelnego Armii Polskiej Józefa Piłsudskiego stanowiło jeden z najważniejszych ogólnopolskich faktów historycznych mających miejsce w listopadzie 1918 roku. Adresatami tego dokumentu byli prezydent USA, rządy brytyjski, francuski, włoski, japoński, niemiecki oraz najważniejsi przedstawiciele ówczesnych państw wojujących i neutralnych. Tego samego dnia, 16 listopada, gdy depesza przyszłego marszałka Polski opuszczała Warszawę, czterdzieści kilometrów na wschód od stolicy Polski, w Mińsku Mazowieckim, ukazał się pierwszy numer „Dzwonu”. Pisma, jak napisano na jego winiecie, „poświęconego sprawom Mińska-Mazowieckiego i okolicy”. Publikacji prasowej, której częstotliwość wychodzenia przewidziano raz w tygodniu. Cenę za jej pojedynczy egzemplarz określono na pięćdziesiąt fenigów.

Należy przyznać, że ówczesne realia nie sprzyjały rozwojowi lokalnego rynku prasowego. Boleśnie przekonały się o tym osoby związane ze współczesnym im „Dzwonem”, które musiały pogodzić się z koniecznością zaprzestania jego wydawania. – Gazeta powstała na fali entuzjazmu z powodu odzyskania niepodległości. Pierwszym redaktorem i wydawcą pisma był drukarz Kazimierz Czernicki. Ukazało się zaledwie siedem numerów, ostatni z datą 29 grudnia 1918 r. Mimo tak krótkiego czasu istnienia, jest znakomitym źródłem ilustrującym okres kształtowania się władz administracji państwowej i samorządowej w powiecie oraz innych kwestii społecznych w pierwszych dwóch miesiącach odrodzonego państwa – zauważa pochylając się nad krótkimi losami przedwojennego „Dzwonu” dr Janusz Kuligowski. Ocena ta została zamieszczona na stronach najbardziej znanej książki popełnionej przez mińskomazowieckiego historyka zatytułowanej „Życie polityczne, społeczno-gospodarcze i kulturalne powiatu mińsko – mazowieckiego w latach 1918-1939”.

Na szczęście zniknięcie z pejzażu nadsrebrzańskiego miasta „Dzwonu” nie okazało się trwałe. Powrócił on do krajobrazu Mińska Mazowieckiego w trakcie kolejnego przełomu mającego miejsce w naszym państwie. W 1990 roku zawiązało się kolegium redakcyjne, które utworzyli Hanna Sokołowska, Krzysztof Szczypiorski, Andrzej Kojro, Czesław Kujszczyk, Józef Lipiński i Leszek Schima. Za jeden z celów postawiło ono sobie wznowienie po ponad siedemdziesięcioletniej przerwie wydawania „Dzwonu”. Opoką pisma stały się lokalne struktury Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”. Redaktorem naczelnym publikacji został znany mińskomazowiecki społecznik i literat Krzysztof Szczypiorski. – Otwieramy bowiem swoje łamy dla wszystkich, którym leży na sercu nie tylko dobro naszej Ojczyzny Rzeczypospolitej Polskiej, ale również dobro naszego miasta, okolicznych wsi i osad. Czekamy więc z naszym periodykiem na tych, którzy potrafią odrzucić partykularne interesy i chcą pracować oraz działać dla dobra wspólnego. Zapraszamy do współpracy tych, którzy pogardzają obłudą, kłamstwem, hipokryzją, karierowiczostwem i innymi przejawami negatywnych postaw ludzkich. Oczekujemy na naszych łamach wszelkich polemik. Chcemy, aby wszystkie partie polityczne i ruchy społeczne działające w naszym mieście bądź okolicy mogły przemówić za pośrednictwem naszego czasopisma swoim głosem. Nie może to być jednak głos niosący szowinizm, nacjonalizm lub nienawiść, ponieważ zrodzić to może wyłącznie straty, niszcząc przy tym dużo ludzkiej aktywności – napisał we wstępniaku do pierwszego numeru wznowionego, a ósmego zarazem w historii „Dzwonu” Krzysztof Szczypiorski. Ów unikatowy już egzemplarz czasopisma ujrzał światło dzienne 21 grudnia 1990 roku.

Co ciekawe, w pierwszym półroczu 1991 roku pismo początkowo ukazywało się co dwa miesiące, by następnie stać się typowym miesięcznikiem. Warto też zauważyć, że siedziba jego redakcji po kilku przeprowadzkach znalazła na dłuższy czas swoją przystań w jednym z budynków znajdujących się przy ulicy Piłsudskiego. Ówczesny skład redakcyjny charakteryzowała duża płynność. Szybko dołączyli do niego kolejni mińskomazowieccy działacze solidarnościowi, między innymi w osobach Leona Jurka i Stefana Mielnika. Długo miejsca w redakcji nie zagrzał natomiast Krzysztof Szczypiorski, którego na stanowisku redaktora naczelnego zastąpił już w lutym 1992 roku Jan Zbigniew Piątkowski. Pod jego kierownictwem miesięcznik ukazywał się przez kolejne trzy lata. – Słaba szata graficzna pierwszych numerów i przeładowanie ich artykułami historyczno- politycznymi nie sprzyjały docenieniu „Dzwonu” przez czytelników. Nastąpił podział i dziś nie warto już rozstrzygać, kto miał więcej racji, kto pisał dla społeczeństwa, a kto dla siebie i własnych celów. Faktem jest, że od trzynastego numeru „Dzwon” się zmienił i co najbardziej optymistyczne został dostrzeżony przez mińszczan – podkreślał w grudniu 1992 roku Jan Zbigniew Piątkowski. Należy przyznać, że dzięki stabilizacji wniesionej przez nowego naczelnego „Dzwon” okrzepł na mińskomazowieckim rynku prasowym. Poruszane na jego łamach zagadnienia dotyczyły zarówno działań prowadzonych przez władze miasta, jak i codziennych problemów mieszkańców Mińska Mazowieckiego. Pismo nie straciło nic ze swojego prawicowego charakteru, czego przejawem oprócz adekwatnych, publicystycznych artykułów, stało się organizowanie spotkań z działaczami m.in. Ruchu dla Rzeczypospolitej lub dziennikarzami „Gazety Polskiej”.

W październiku 1995 roku w „Dzwonie” nastąpiła zmiana na stanowisku redaktora naczelnego. Jana Zbigniewa Piątkowskiego zastąpił Lech Sędek. Wkrótce redakcji nie ominęły kłopoty finansowe. Spowodowały one ponad roczną przerwę (VI 1997 – VIII 1998) w wydawaniu pisma. Wysiłek działaczy związanych z NSZZ „Solidarność” doprowadził do wznowienia wydawania publikacji. Lecha Sędka na stanowisku redaktora naczelnego wymienił tym razem Krzysztof Janas. Do istotnych zmian doszło również w Społecznym Komitecie Wydawniczym, który zajmował się publikowaniem „Dzwonu”. Nowym prezesem SKW został zasłużony dla prasowej pozycji Stefan Mielnik. Dodajmy, że wcześniej na czele tego ciała stali: Stanisław Bujalski, Czesław Kujszczyk i Sylwester Dąbrowski.

Kolejny przełom w dziejach „Dzwonu” nastąpił 11 lutego 1999 roku. Wtedy to tytuł został wydzierżawiony spółce Mega Kolor. Nowy rozdział w dziejach wydawnictwa zaczęli pisać Marzena Gitler jako kolejna redaktor naczelna pisma oraz jej współpracownicy. Warto podkreślić, że zespół przygotowujący kolejne wydania teraz już tygodnika powiatowego stanowił prawdziwą, wybuchową mieszankę rutyny z nieokiełznaną często młodością. O wysoką jakość pisma dbali dziennikarze choćby tacy jak m.in. Józef Lipiński, Stefan Mielnik, Sławomir Stosio, Jerzy Popowski, Eugeniusz Karpiński, Paweł Goźliński, Monika Rozalska, Milena Podgórska, Urszula Szopa, Piotr Chodkiewicz, Agnieszka Roszuk, Waldemar Roszuk i Michał Gogolewski. Ciężki trud pracy wniosły osoby zajmujące się przygotowaniem graficznym cotygodniowych wydań czasopisma ukazującego się od 2001 roku pod tytułem „Nowy Dzwon”. W tym gronie warto choćby pamiętać o Pawle Domańskim, Dariuszu Domańskim, Krzysztofie Królaku, Jakubie Spodarze i Agnieszce Patoce. Wiesław Gitler, Maksymilian Szczęsny, Andrzej Podbielski, Andrzej Gitler i Jerzy Pydyński to z kolei osoby, które dbały o pozyskiwanie reklam i ogłoszeń, dzięki którym pismo mogło i może ukazywać się bezpłatnie. Nad jego prawidłowym funkcjonowaniem czuwali też sekretarze redakcji i korektorzy. Wśród nich można choćby wymienić Sabinę Borkowską, Jerzego Kamińskiego, Elżbietę Mendyk, Katarzynę Wielgo. Zaangażowanie wspomnianych osób (nie wszystkich naturalnie wskazałem) doprowadziło m.in. do wzrostu nakładu tygodnika do kilkunastu tysięcy egzemplarzy oraz śmiałych prób wejścia na rynek otwocki i garwoliński oraz siedlecki i warszawski. W związku z tym pismo z tygodnika lokalnego stało się tygodnikiem o zasięgu regionalnym.

Kolejne ważne wydarzenia związane z „Nowym Dzwonem” miały miejsce w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Od lutego 2007 roku na czele pisma stoi Monika Rozalska. W tym czasie do zespołu dołączyła też nowa plejada, młodych duchem lub wiekiem, ludzi. Nie sposób nie wymienić wśród nich m.in. Alberta Bakuły, Jakuba Barankiewicza, Pawła Drzewińskiego, Katarzyny Serbisty, Andrzeja Zawady, Artura Roberta Piętki, Franciszka Zwierzyńskiego i Adama Zawadzkiego. Podejmowane przez nich działania dotyczyły nie tylko przygotowywania kolejnych wydań tygodnika, ale i organizowania różnorodnych imprez godnie urozmaicających życie powiatu mińskiego.

9 października 2012 roku wydawcą pisma została spółka Mazowiecki Dom Medialny Dzwon, którą utworzyli dotychczasowi właściciele „Nowego Dzwonu” i wieloletni pracownicy redakcji. Ponadto od 2014 roku „Nowy Dzwon”, dzięki wersji elektronicznej jest dostępny w każdym zakątku naszego globu. Znakiem firmowym MDMD, a przy okazji „Nowego Dzwonu” stały się interesujące koncerty, cieszące się dużą popularnością targi i giełdy oraz wydawanie ciekawych publikacji książkowych. Wchodzenie na nowe obszary działalności stanowi dobry prognostyk także dla rozwoju pisma, którego zespół redakcyjny stara się rzetelnie informować o najważniejszych wydarzeniach dziejących się w zasięgu ukazywania się „Nowego Dzwonu”. Podobnie jak w 1918 roku spoglądając na szczyty lokalnych władz, nie zapomina on o codziennych sprawach dotyczących zwykłych – niezwykłych czytelników naszego pisma. Dziękujemy, że jesteście z nami!

Tomasz Adamczak

Monika Rozalska
Latest posts by Monika Rozalska (see all)
https://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2017/08/dzwon_1numer-1024x527.jpghttps://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2017/08/dzwon_1numer-300x300.jpgMonika RozalskaAKTUALNOŚCI
Drodzy Czytelnicy, już po raz tysięczny zespół redakcyjny naszego tygodnika spotyka się z Państwem. Tysiąc numerów to lata pracy redaktorów naczelnych, dziennikarzy, publicystów, korespondentów, korektorów, a także grafików, fotografów czy handlowców. To wieloletnia historia i świadectwo tego, jak w Mińsku Mazowieckim rodziła się lokalna prasa. Każde wydanie jest kroniką życia...