jeruzal

Słoneczna pogoda towarzyszyła uczestnikom tegorocznej odsłony Jarmarku Folkowego w Wilkowyjach, który w świąteczny wtorek, 15 sierpnia, przyciągnął tłumy osób na rynek w Jeruzalu. – Dotarliśmy tu z Warszawy. Jak pan widzi, jesteśmy reprezentacją trzech pokoleń naszej rodziny. Uwielbiamy wręcz serial „Ranczo”, dlatego nas, osób uznających się za ranczersów, nie mogło tu zabraknąć – powiedział, podając najważniejszy motyw przyjazdu do Jeruzala Janusz Nowicki ze stołecznego Targówka.

Należy przyznać, że program folkowego wydarzenia mógł zadowolić gusta niejednego sympatyka serialu wyreżyserowanego przez Wojciecha Adamczyka. Kilkugodzinne spotkanie na miejscowym rynku zainaugurowała plenerowa, dziękczynna msza święta za tegoroczne plony. Zakończenie nabożeństwa stanowiło początek drugiej części jeruzalskiej imprezy. Na przysłowiowy dobry początek na scenie pojawili się członkowie kabaretu KaŁaMaSz. Przedstawiciele zespołu utworzonego przez Bogdana Kalusa, Jacka Łapota, Sylwestra Maciejewskiego i Dariusza Szwedę pokusili się o wywołanie niejednej salwy śmiechu przetaczającej się nad rynkiem. – Ciekawa byłam, jak Sylwek Maciejewski radzi sobie w roli kabareciarza. Jako aktora filmowego cenię go bardzo wysoko. Nie zawiódł mnie. Nie żałuję, że przyjechałam tu aż z Siedlec – oznajmiła mieszkanka dawnego miasta wojewódzkiego Magdalena Próchenko. Naszą rozmówczynię można było dostrzec również w gronie widzów obserwujących koncert zespołu wokalnego działającego przy klubie seniora w Mrozach. – Lubię te nasze „Barwy Jesieni”. Ich piosenki przypominają mi lata beztroskiej młodości. Choć czasy były trudne, nie zabrakło wtedy dobrej zabawy z odrobiną szaleństwa – zauważyła rozmarzając się Ewa Gańko z Mrozów. Na zakończenie artystycznej odsłony jarmarku wystąpiła Kapela z Naszego Miasteczka. Kontynuatorzy 25-letniej działalności Śląskiej Kapeli Podwórkowej „Trzy Ofiary Drogi do Europy” zaprezentowali publiczności repertuar złożony z piosenek biesiadnych. Warto dodać, że wtorkowa impreza przyniosła też szereg pozascenicznych atrakcji. Wśród nich można wymienić między innymi malowanie buziek, kiermasz wyrobów rękodzielniczych, degustację i możliwość zakupu tradycyjnych potraw oraz wesołe miasteczko. – I znowu wyjeżdżamy z Jeruzala z zapasem pamiątek. Wrócimy tu wcześniej niż za rok – obiecali sobie państwo Malanowscy z Mińska Mazowieckiego. Ranczersów cechuje bowiem to, że Jeruzal odwiedzają nie tylko od święta.

fot. Sylwia Pokora / Gminne Centrum Kultury w Mrozach

 

Tomasz Adamczak
Latest posts by Tomasz Adamczak (see all)
https://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2017/08/jeruzal1-1024x683.jpghttps://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2017/08/jeruzal1-300x300.jpgTomasz AdamczakAKTUALNOŚCI
Słoneczna pogoda towarzyszyła uczestnikom tegorocznej odsłony Jarmarku Folkowego w Wilkowyjach, który w świąteczny wtorek, 15 sierpnia, przyciągnął tłumy osób na rynek w Jeruzalu. - Dotarliśmy tu z Warszawy. Jak pan widzi, jesteśmy reprezentacją trzech pokoleń naszej rodziny. Uwielbiamy wręcz serial „Ranczo”, dlatego nas, osób uznających się za ranczersów, nie...