 Przedstawiciele dwunastu ośrodków jeździeckich zaszczycili swoją obecnością tegoroczny, piąty już piknik hippiczny odbywający się w podsiennickich Ptakach. W gronie tym znaleźli się jeźdźcy z Mlęcina, Rudnika, Jakubowa, Kobyłki, Majdanu, Dłużewa, Ptaków, 14 Harcerskiej Drużyny Jeździeckiej „Spirydion” z Ostrołęki, Stajni Pod Lasem, Sarmacy i Antoniego Dybka. Przed licznie przybyłą publicznością zaprezentowali się również członkowie grup rekonstruujących historię 1 Pułku Ułanów z Kobyłki, 5 Pułku Ułanów Zasławskich, 10 Pułku Ułanów Litewskich, 1 Pułku Ułanów Krechowieckich i 7 Pułku Ułanów Lubelskich.
Tradycyjnie główną atrakcję sobotnio – niedzielnego przedsięwzięcia stanowiły zawody jeździeckie, w których wystartowało około pięćdziesiąt uczestniczek i uczestników. Przygotowano dlań siedem konkursów obejmujących konkurencje ujeżdżania, skoków przez przeszkody, crossu i militari. Zwycięskie laury można było również otrzymać biorąc udział w wystawie koni. Sztuki tej dokonała Ola Gronek z Jakubowa, drugie miejsce zajęła jej krajanka Agnieszka Tarkowska, trzecie Sławomir Krasny z Rudnika. Odniesione w widowiskowych zawodach triumfy święcili tymczasem Monika Jastrzębska (stajnia Kasztan w barwach 14 DH), Michał Bąbel (Kasztan, oboje ujeżdżanie), Agnieszka Tarkowska (Jakubów), Michał Piasek (14 HDJ Spirydion Ostrołęka, oboje skoki przez przeszkody), Kamil Kozłowski (Harnaś, cross) i Jakub Tryc (1 Pułk Ułanów Krechowieckich, militari). Na gości odwiedzających piknik czekały również atrakcje nie związane z piękną dyscypliną jeździectwa. Wypada do nich zaliczyć ekspozycję stacjonarną pojazdów bojowych, przejażdżki bryczką, kucykiem, wojskowym jeepem i zabytkowym motocyklem, stoisko z wydawnictwami Muzeum Ziemi Mińskiej i możliwość skonsumowania smacznych posiłków przygotowanych przez „Bar pod lasem”, harcerzy i ich rodziców z 14 DH „Spadłych Listków do Szyby Przyklejonych Deszczu Kropelką” oraz koło gospodyń wiejskich z Podciernia. Podobnie jak w latach ubiegłych weekendowa, kawaleryjska, impreza stanowiła doskonałą lekcję patriotyzmu. Fakt ten podkreślali, zarówno jej bierni obserwatorzy, jak i aktywni uczestnicy. - Corocznie staram się docierać do Ptaków licząc na niebanalne atrakcje. Nigdy dotąd się jeszcze nie pomyliłem w wyborze, toteż w tym roku zabrałem ze sobą również mojego wnuczka. Uradowała go możliwość przejażdżki jeepem, z dumą trzymał też na ramieniu replikę karabinu maszynowego – stwierdził mińszczanin Marian Konieczny. - Przyjeżdżam na piknik ciesząc się z możliwości sportowej rywalizacji. W tym roku stała ona na wysokim poziomie , wrażenie wywarł na mnie cross. Chciałabym w przyszłym roku pokonać jego trasę – mówiła Aneta z Ostrołęki. Warto również podkreślić efektywną pomoc jaką wnieśli w organizację pikniku mieszkańcy Ptaków, harcerze i członkowie Towarzystwa 7 Pułku Ułanów Lubelskich z Mińska Mazowieckiego. Najlepsze podziękowanie za ich prace stanowiły wyrazy uznania kierowane przez gości pikniku pod adresem jego organizatorów oraz uśmiechy najmłodszych uczestników imprezy z niekłamanym zainteresowaniem przyglądającym się wszystkim jego atrakcjom.

|