|
Przepraszam, czy tu biją? / Mrozy |
Już w najbliższy piątek w Kałuszynie stróże prawa z naszego powiatu będą świętować obchody 91 rocznicy powstania Policji. Radosną atmosferę tego święta może jednak popsuć pewien nieprzyjemny incydent, który kilka dni temu ujrzał światło dzienne.
W piątkowe popołudnie do naszej redakcji wpłynęło zgłoszenie od jednej z mieszkanek Mrozów, która nie kryjąc żalu zgłosiła pobicie przez... policjanta. Do zajścia miało dojść w nocy z 21 na 22 lipca, kiedy pani Jolanta przyszła na mrozowski posterunek ze skargą na swego narzeczonego. Zamiast spodziewanej pomocy kobieta miała zastać niezrozumienie i agresję. Jak do tego doszło? Pani Jolanta opowiada, że zanim udała się na komisariat pokłóciła się ze swoim narzeczonym i wyrzuciła jego rzeczy za próg. Na miejscu czekała ją jednak przykra niespodzianka. Na policję wpłynęło bowiem zgłoszenie o zakłócaniu ciszy nocnej, w którym miała figurować jako winna obok swego partnera, na którego chciała wnieść właśnie skargę. Kobieta przyznaje, że była wzburzona, gdy wspomniany funkcjonariusz podsunął jej do podpisania dokument, którego treść była inna niż ta z którą przyszła. - No i co żeś napisał? Powiedziałam i zrzuciłam mu ten dokument z biurka – wspomina pani Jolanta – Wtedy on wyszedł do mnie zza biurka ze słowami "Ja cię zaraz nauczę" i próbował przewrócić. - dodaje. Kobieta wspomina, że broniła się, jednak pod naporem bólu w końcu uległa. Gdy leżała na ziemi funkcjonariusz miał bić ją po głowie, jednak udało jej się odsunąć na dystans, a nawet połączyć za pomocą telefonu ze swoim szefem z agencji ochroniarskiej. Według słów pani Jolanty, gdy obecny na posterunku policjant dowiedział się, że pracuje w ochronie powiedział by poszła do domu i puścił ją wolno. A co na to sama policja? Pytany przez nas o sprawę rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim, mł. asp. Daniel Niezdropa nie krył zdziwienia faktem, że taki incydent miał miejsce. Ustalenie faktów i wydanie oficjalnego stanowiska zajęło kilka godzin. - Potwierdzamy fakt, że do komisariatu w miejscowosci Mrozy, zgłosiła się kobieta, która rzekomo została pobita przez konkubenta. - mówi mł. asp. Niezdropa. Policjanci widząc, że kobieta może być pod wpływem alkoholu, przeprowadzili badanie alkomatem. Złożenie formalnego zawiadomienia jest bowiem uzależnione od stanu trzeźwości. Wynik badnia potwierdził, że w jej krwi znajdowały się blisko 2 promile alkoholu. Podczas rozmowy z funkcjonariuszem, w której tłumaczono jej procedury postępowania kobieta wypowiadała słowa wulgarne i obelżywe, po czym wyszła. W celu zbadania wszystkich okoliczności opisywanej sytuacji, podjęto w Komendzie Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim wewnętrzne czynności wyjaśniające - dodaje. Przytoczona sprawa kryje w sobie wiele niejasności i budzi równie wiele kontrowersji. Kto ma rację? Komu wierzyć? Pani Jolanta twierdzi, że wszystko powinno zostać nagrane przez kamery monitoringu, ale czy taki monitoring faktycznie na posterunku w Mrozach istnieje nie wiadomo. - Monitoring jest elementem zabezpieczenia obiektu, a na wszystkie pytania będziemy starali się odpowiedzieć podczas prowadzonego postępowania wyjaśniającego – twierdzi Niezdropa. Sama kobieta również postanowiła nie pozostawać bezczynną.Wizyta u lekarza poskutkowała zdiagnozowanym pobiciem i złamaniem palca. Od mińskich lekarzy nie udało jej się uzyskać jednak tego, na czym jej najbardziej zależało – obdukcji. Tą uzyskała dopiero w Warszawie. Jedną u prywatnego lekarza, drugą podczas składania doniesienia w Komendzie Stołecznej Policji. Według pani Jolanty odmowa obdukcji miejscowych lekarzy powodowana była strachem, jednak jak udało nam się ustalić nie każdy lekarz jest upoważniony do jej przeprowadzania. We wtorek 27 lipca Komenda Stołeczna Policji potwierdziła, że wpłynęło do niej formalne zgłoszenie ze strony kobiety i że prowadzone jest w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Na wszelkie inne informacje ze strony policji będziemy musieli jednak poczekać, gdyż obecnie są one elementami prowadzonego postępowania i jako takie, objęte zostały tajemnicą. Niewątpliwie jednak wiele osób z niecierpliwością będzie czekać na wyniki policyjnego śledztwa.
|
|
2010-07-28 13:05:52 | Autor: (ałb) |
zobacz inne wiadomości o bezpieczeństwie
 |
|
Komentarze |
|
i... | 2010-08-06 15:18:04
Pani jakaś taka nerwowa... pomyślała, że jak policjant, to opanowany, że sobie pojeździ na chłopaku, wyżyje się zamiast na mężu i wróci do domku... a tu niespodzianka, pan policjant też człowiek i pokazał co o pani myśli... Tak trzymać panowie policjanci. Ktoś musi bydłu pokazać gdzie jego miejsce... |
|
|
|
 |
|
Więcej informacji o bezpieczeństwie |
2010-09-08 14:39:16 - Policja poszukuje świadków wypadku
2010-09-08 14:37:19 - Ratowali Rosję / Mińsk Mazowiecki
2010-09-08 14:34:23 - Kronika policyjna
2010-09-01 15:54:36 - „Lary” poszukiwany / Łaskarzew
2010-09-01 15:51:49 - Bezpieczny koniec wakacji / powiat garwoliński
2010-09-01 15:50:21 - Kronika policyjna
2010-08-25 15:05:49 - Zaginęła
2010-08-25 15:04:29 - Włamanie na plebanię / Siennica
WIęCEJ INFORMACJI O BEZPIECZEńSTWIE
|
|