szpital

O mińskim szpitalu często bywało głośno. Najpierw kontrowersje wokół poszukiwania prywatnego partnera, potem mnożenie kierowniczych posad i etaty dla zasłużonych działaczy politycznych, wreszcie niewykonanie kontraktu i obcięcie funduszy z NFZ. Do tego nieustający plac budowy i brak lekarzy oraz pielęgniarek. Taki szpital dostał w zarząd Mariusz Martyniak, który 11 lipca 2018 został nowym dyrektorem. Dziś nowy dyrektor musi wdrażać plan naprawczy, by zniwelować 7,6 mln. zł straty za ubiegły rok.

29 marca odbyło się posiedzenie Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych Rady Powiatu Mińskiego. Głównym punktem była prezentacja sytuacji mińskiego szpitala, którego finanse budzą uzasadniony niepokój. Jak wynika z prezentacji dyrektora Martyniaka, którą przedstawił radnym strata finansowa za 2018 rok to efekt wielu przyczyn, jednak główny problem to konsekwencje niewykonania kontraktu w 2017 roku. Z tego powodu w ubiegłym roku szpital otrzymał ponad 3 mln. zł mniej. To jedno z największych cięć wśród szpitali powiatowych.

Do tego doszły wzrosty wynagrodzeń, gdzie ustawa wyraźnie nakazuje podwyższenie wynagrodzeń lekarzom, ale finansowanie tej podwyżki zaleca szpitalom z własnych środków. Wzrost stawki minimalnej wynagrodzenia to kolejne prawie 400 tys. zł, które szpital musiał wyłożyć na remonty, konserwację, sprzątanie czy prace pomocnicze przy pacjencie. Problemem są też długie okresy hospitalizacji na oddziale chirurgicznym i wewnętrznym. Pacjenci z tych oddziałów bardzo często kwalifikują się do Zakładów Opiekuńczo-Leczniczych lub opieki domowej, jednak w wielu przypadkach szpital nie ma komu przekazać pacjenta.

– Szpital powinien mieć możliwość wypisania pacjenta. Dobrze by było, gdyby rodziny kochały swoich bliskich i chciały ich odbierać ze szpitala. My nie powiemy pacjentowi, że nie przyjmiemy pana do szpitala bo jest pan zbyt chory  – mówił Martyniak.

Podkreślał też, że szpital powiatowy ma obowiązek przyjąć każdego pacjenta i ewentualnie znaleźć mu miejsce w innym szpitalu, stąd między innymi biorą się nadwykonania. – Przyczyny sytuacji finansowej są zewnętrzne i wewnętrzne. Wiemy z czego wynikają przyczyny zewnętrzne. Jeśli chodzi o przyczyny wewnętrzne to być może nie skupiliśmy się nad realizacją kontraktu. Moglibyśmy zrealizować kontrakt stoma łóżkami, tylko każde łóżko kosztuje. Dlatego kontrakt musimy zrealizować obrotem, czyli szybkością i sprawnością realizowania usługi – mówił dyrektor. Podkreślał jednak, że dopóki nie zostanie rozwiązana kwestia opieki nad seniorami będzie to trudne. Częściowym rozwiązaniem tego problemu może być zorganizowanie Dziennego Domu Opieki Medycznej, na który dyrektor uzyskał finansowanie.

Kolejnym sposobem na ratowanie finansów szpitala jest zabieganie tworzenie jednostek POZ, które dzięki korzystniejszemu finansowaniu z NFZ mogą uzupełnić budżet szpitala. Temu będą również służyły Samorządowe Poradnie dla Zdrowia. To oczywiście nie zlikwiduje wszystkich problemów, ponieważ bez zmiany naliczania wysokości ryczałtów przez NFZ można tylko się starać by deficyt nie rósł.

– Bez zmiany współczynników kontraktu nie uzdrowi się sytuacji szpitali powiatowych. Program naprawczy będzie dążył do tego, żeby zmniejszyć stratę, ale jeśli nie zmienią się uwarunkowania zewnętrzne ta strata nadal będzie – mówił wicestarosta Witold Kikolski.

Namawiał też, by przyłączyć się do postulatów, które w tej sprawie wystosował Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych, bo dalsza polityka rządu wobec szpitali powiatowych będzie prowadziła do ich likwidacji.

Zanim jednak dojdzie do zmian systemowych niezbędne są działania podejmowane od razu, ponieważ szpital utracił płynność finansową i ma przeterminowane zobowiązania wobec dostawców i usługodawców. Sytuację może poprawić kredyt obrotowy, zmiana zobowiązań krótkoterminowych na długoterminowe oraz konsekwentne wdrażanie programu naprawczego. Kiedy uda się to zrealizować być może Szpital Powiatowy w Mińsku Mazowieckim będzie miejscem, gdzie każdy pacjent jest zaopiekowany i bezpieczny. Będzie też miejscem pracy, które daje satysfakcję i rozwój, będzie firmą nowych technologii, dumą samorządowców i mieszkańców powiatu – bo z taką właśnie wizją mińskiego szpitala dyrektor Mariusz Martyniak obejmował swoją funkcję.

Monika Rozalska

Monika Rozalska

redaktor naczelny at Tygodnik Mazowiecki Nowy Dzwon
Z tygodnikiem Nowy Dzwon jestem związana od końca lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Moim konikiem jest historia, a Dzwon i później Nowy Dzwon jest częścią historii Mińska Mazowieckiego i prasy regionalnej.
Monika Rozalska

Latest posts by Monika Rozalska (see all)

http://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2019/04/komisja-zdrowia-1024x576.jpghttp://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2019/04/komisja-zdrowia-300x300.jpgMonika RozalskaAKTUALNOŚCI
O mińskim szpitalu często bywało głośno. Najpierw kontrowersje wokół poszukiwania prywatnego partnera, potem mnożenie kierowniczych posad i etaty dla zasłużonych działaczy politycznych, wreszcie niewykonanie kontraktu i obcięcie funduszy z NFZ. Do tego nieustający plac budowy i brak lekarzy oraz pielęgniarek. Taki szpital dostał w zarząd Mariusz Martyniak, który 11...