Pierwszego marca obchodzony jest Dzień Żołnierzy Wyklętych. Z tej racji warto przypomnieć sylwetkę i okoliczności śmierci jednego z nich – Bolesława Duszczyka.

Bolesław Duszczyk syn Aleksandra i Aleksandry z domu Wójcik urodził się 23 lutego 1920 roku w rodzinie chłopskiej we wsi Żaków w parafii Siennica koło Mińska Mazowieckiego. Miał młodsze rodzeństwo – siostrę Sabinę i brata Stanisława. Rodzice Bolesława posiadali gospodarstwo rolne w Żakowie o powierzchni około 14 ha, które w roku 1939 sprzedali i kupili we wsi Drożdżówka gm. Siennica około 25 ha ziemi wraz z budynkami od ziemianina Teofila Zalewskiego. Aleksander Duszczyk poczynając od roku 1935 pełnił przez dwie kadencje obowiązki wójta gminy Siennica. Zatem była to rodzina znana i, jak na owe czasy, zamożna.

Bolesław zarówno lata dziecinne jak i młodzieńcze spędził przy rodzicach ucząc się i pomagając im w gospodarstwie. Cztery klasy szkoły powszechnej ukończył w Żakowie, zaś pozostałe trzy w Siennicy w roku 1935. Następnie ukończył półtoraroczną szkołę rolniczą w Pszczelinie k/Brwinowa. Wykształcenie w takim zakresie w owym czasie było pewnym wyróżnieniem w środowisku wiejskim i nakładało swoiste zobowiązania. Toteż Bolesław był ambitnym i inteligentnym człowiekiem. W trakcie wybuchu wojny w 1939 roku miał 19 lat. Już w roku 1942 związał się z Armią Krajową, należąc do oddziałów „Lubicza”. Organizacyjnie przynależał do Ośrodka II w Gliniance-Podośrodek w Siennicy obwodu AK „Mewa” w Mińsku Mazowieckim. Ujawniony w trakcie procesu w 1946 roku stopień, to starszy szeregowy.

Działając w konspiracji, był bardzo tajemniczy. Nie dzielił się wiadomościami organizacji nawet z rodziną. Obecność w zabudowaniach Aleksandra Duszczyka nawet dowódcy obwodu AK „Lubicza” świadczy, że Bolesław spełniał w podziemiu ważne role. Najbliższymi jego przyjaciółmi -współtowarzyszami w działalności podziemnej byli: Jan Wzorek -nauczyciel ze Zglechowa, Franciszek Lorens – nauczyciel z Żakowa i Kazimierz Czmoch ze Świętoch.

W okresie okupacji okoliczne wioski, a zwłaszcza bogatsi gospodarze byli obiektem terroru ze strony różnych band rabunkowych. Dotyczyło to zarówno Duszczyka jak i jego sąsiadów. Dla przykładu podaję ilość napadów rabunkowych dokonanych na gospodarzach ze wsi Drożdzówka: Aleksander Duszczyk – 6, Andrzej Górski -4, Stanisław Piotrowski – 5, Stanisław Wójcik – 4, Szymon Zwierz – 5. Sytuacja taka wymagała reakcji ze strony oddziałów Armii Krajowej. Postawiło to oczywiście Bolesława Duszczyka w sytuacji koniecznej osłony sąsiadów przed napadami rabunkowymi np. zasadzka oddziału AK w zabudowaniach Stanisława Wójcika. Fakty te zostały później wykorzystane do oskarżenia Bolesława, jako siły reakcyjnej przez władze Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.

Z wstąpieniem w roku 1944 oddziałów Armii Czerwonej na tereny Ziemi Mińskiej dla Bolesława Duszczyka i jego rodziny rozpoczął się okres tragiczny. Młodszy brat Stanisław biorąc udział w Powstaniu Warszawskim poległ we wrześniu 1944 roku w walkach na Starym Mieście. On sam był niesamowicie prześladowany przez radzieckie NKWD i polskie UB. Wielokrotnie musiał uciekać z budynków, bo chcieli go złapać i wywieźć na Syberię. Kilka razy w trakcie pogoni funkcjonariusze strzelali za nim. Schwytany w dniu 21 grudnia 1946 roku przez dwóch NKWD-zistów został 11 grudnia 1945 roku w doraźnym procesie o rzekomą napaść na funkcjonariuszy MO i UB skazany w dniu 31 grudnia 1946 roku, wraz ze współtowarzyszami Tadeuszem i Stanisławem Kuryłkami, na karę śmierci. Stracony został w kilkadziesiąt minut po ogłoszeniu wyroku. Zwłoki zostały pogrzebane przez UB w tajemnicy przed rodziną i społeczeństwem na cmentarzu parafialnym w Mińsku Mazowieckim.

Wiosną 1947 roku zwłoki zostały potajemnie i w porze nocnej przez rodzinę i przyjaciół odkopane, zidentyfikowane po ubraniu przez matkę i przewiezione na cmentarz parafialny w Siennicy. O miejscu spoczywania zwłok na cmentarzu w Mińsku Mazowieckim rodzinę Duszczyków powiadomił Wacław Rozpara, któremu tajemnicę wyznał grabarz Padzik. W odkopaniu zwłok Bolesława udział wzięli między innymi: Tadeusz Dąbrowski z Siennicy, Marian Walaszczyk z Cegłowa i Bolesław Wójcik z Żakowa, ten ostatni własnym koniem przewiózł trumnę ze zwłokami na cmentarz w Siennicy.

Ze śmiercią Bolesława, władze Urzędu Bezpieczeństwa nie zaniechały prześladowania rodziny Duszczyków. Pan Aleksander jeszcze wiele razy był zatrzymywany i przesłuchiwany przez UB nawet w latach pięćdziesiątych. W roku 1951 był przetrzymywany przez dwa miesiące w UB w Mińsku Mazowieckim i cztery miesiące w areszcie śledczym na ul. 11 Listopada w Warszawie. Utraciwszy do reszty zdrowie zmarł 2 marca 1952 roku w wieku 61 lat na atak serca. Również niektórzy sąsiedzi Duszczyków byli w tym okresie prześladowani. I tak w głosowaniu do Sejmu Ustawodawczego w roku 1947 rodziny: Piotrowskich i Zwierzów pozbawiono głosów. Dzieciom z tych rodzin robiono później przeszkody w dostaniu się do szkół średnich i wyższych.

Bolesław Duszczyk został w całości zrehabilitowany wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w Siedlcach Sygn. akt II Ko 196/92/Urz z dnia 16 czerwca 1992 roku, jako to, że działalność jego związana była z niepodległym bytem Państwa Polskiego.

Tak wygląda prawda o życiu Bolesława Duszczyka, która po niewinnym jego zamordowaniu była przez czynniki partyjne przekręcana i fałszowana. Bolesław Duszczyk był prawdziwym Polakiem-katolikiem i patriotą i żołnierzem niepodległościowym.

Franciszek Zwierzyński
http://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2019/03/wykleci1-712x1024.jpghttp://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2019/03/wykleci1-300x300.jpgredakcjaAKTUALNOŚCI
Pierwszego marca obchodzony jest Dzień Żołnierzy Wyklętych. Z tej racji warto przypomnieć sylwetkę i okoliczności śmierci jednego z nich - Bolesława Duszczyka. Bolesław Duszczyk syn Aleksandra i Aleksandry z domu Wójcik urodził się 23 lutego 1920 roku w rodzinie chłopskiej we wsi Żaków w parafii Siennica koło Mińska Mazowieckiego. Miał...