obchody

Tegoroczne obchody rocznicy likwidacji getta w Mińsku Mazowieckim to przede wszystkim przejmujące, poetyckie widowisko Ginczanka Żar-Ptak na Starym Rynku. Zanim jednak rozpoczął się spektakl, był czas na oficjalną część uroczystości, które rozpoczęto 21 sierpnia na cmentarzu żydowskim w Mińsku Mazowieckim.

– W ten piękny letni dzień aż trudno sobie wyobrazić, jak nieodległy czas dzieli nas od wydarzeń z sierpnia 1942 roku. Nowocześnie wyremontowany plac Stary Rynek w żaden sposób nie zdradza tragedii, jaka się na nim rozegrała. Około tysiąca mieszkańców getta straciło na nim życie tylko dlatego, że byli Żydami. Nieliczni, którzy przeżyli, dokonali tego ucieczką lub dzięki pomocy Polaków czyniących to z narażeniem życia, bo za pomoc Żydowi groziła śmierć. Nie możemy zapominać o wydarzeniach z tamtych lat – mówił prezes Towarzystwa Przyjaciół Mińska Mazowieckiego Marek Łodyga. W ten sposób otworzył pierwszą część uroczystości na cmentarzu żydowskim. Cmentarzu, który jest dziś jedyną materialną pamiątką świadczącą o tym, jak liczna była kilkadziesiąt lat temu żydowska społeczność. I dlatego właśnie tutaj modlił się przedstawiciel rabina Lew Derecki. Pod pomnikiem zostały złożone kwiaty i zapłonęły znicze.

– Holokaust to jedna z najciemniejszych kart w historii ludzkości. Można powiedzieć, że to prawdziwa porażka współczesnej cywilizacji, która obnażyła zdolność człowieka do tego, że potrafi sprawić czyste zło. Dzisiaj spotykając się tutaj w rocznicę likwidacji getta, rocznicę wydarzeń, które dla naszego miasta były najtragiczniejsze, musimy pamiętać, że ciąży na nas jeden obowiązek. Obowiązek, który ciąży i na włodarzach, i na społeczeństwie, na wszystkich, aby za każdym razem, kiedy będziemy widzieli jakiekolwiek ogniska nienawiści na tle rasowym, religijnym czy narodowościowym, zdusić je w zarodku. To jest obowiązek, który mamy zarówno w stosunku do wszystkich ofiar, które w Mińsku Mazowieckim, w całej Polsce i Europie zginęły, ale też w stosunku do naszych przyszłych pokoleń – mówił burmistrz Mińska Mazowieckiego Marcin Jakubowski.

– Jestem mińszczanką od wielu pokoleń, pracuję w Gminie Żydowskiej w Warszawie. Gmina Żydowska ma bardzo dużo cmentarzy i nie jest w stanie zajmować się nimi, dlatego wielki ukłon dla TPMM, które pomaga nam w utrzymaniu cmentarza i upamiętnieniu mińskich Żydów. Z mińskich Żydów, którzy przeżyli getto, żyją jeszcze tylko dwie osoby, które co roku przyjeżdżały, a w tym roku są z nami sercem, są z nami duszą. Bardzo dziękuję państwu za pamięć o Żydach. Za to, że jesteście tutaj – mówiła Grażyna Majer, członkini zarządu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie.

Drugą część obchodów zaplanowano na Starym Rynku, na który uczestnicy podążyli śladami mińskich Żydów. Na ten historyczny spacer poprowadziła ich Ewa Bartkowska. Przypomniała, jak wiele miejsc w Mińsku Mazowieckim miało związek z prężnie działającą społecznością żydowską. Na Starym Rynku na uczestników czekała mini wystawa, która była efektem projektu edukacyjnego koordynowanego przez Monikę Marciniak i Katarzynę Łaziuk. Zdjęcia pokazane na wystawie to podróż, w czasie której można było choć przez chwilę zobaczyć, jak niemal 100 lat temu wyglądał Stary Rynek, na którym toczyło się życie żydowskiej społeczności.

Ostatni, choć niewątpliwie najbardziej widowiskowy element obchodów to niezwykły spektakl Ginczanka Żar-Ptak. Widowisko łączące muzykę, poezję i sztuki wizualne, którego bohaterką jest niezwykła żydowska poetka Zuzanna Ginczanka. Ginczanka, której talent wybuchł bardzo wcześnie, która nazywana była Tuwimem w spódnicy i której życie dramatycznie zgasło w 1944 roku. Widowisko wyprodukowała Gabi von Seltmann, która jest autorką koncepcji artystycznej przedsięwzięcia. Teksty, które doskonale komponowały się z poezją Ginczanki, napisała poetka i eseistka, wykładowczyni filozofii i etyki Bożena Keff. Autorem oprawy wizualnej jest Robert Bęza, natomiast na scenie wystąpili: Kamilla Baar-Kochańska (słowo, wokal), Dorota Jarema (wokal) i Paweł Szamburski (klarnet). Spektakl choć niełatwy w odbiorze zachwycił publiczność, która w skupieniu oglądała trwające ponad godzinę widowisko.

– Tylko pamięć i miłość może zwyciężyć destrukcję i śmierć – powiedziała po zakończeniu spektaklu Gabi von Seltmann. I było to chyba najlepsze podsumowanie tegorocznych obchodów.

Warto podkreślić, że organizatorami tegorocznych obchodów byli: Towarzystwo Przyjaciół Mińska Mazowieckiego, Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie oraz Miejski Dom Kultury. Uroczystości odbyły się pod patronatem burmistrza miasta Marcina Jakubowskiego.

Monika Rozalska

Monika Rozalska

redaktor naczelny at Tygodnik Mazowiecki Nowy Dzwon
Z tygodnikiem Nowy Dzwon jestem związana od końca lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Moim konikiem jest historia, a Dzwon i później Nowy Dzwon jest częścią historii Mińska Mazowieckiego i prasy regionalnej.
Monika Rozalska

Latest posts by Monika Rozalska (see all)

http://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2018/08/getto2-1024x768.jpghttp://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2018/08/getto2-300x300.jpgMonika RozalskaAKTUALNOŚCI
Tegoroczne obchody rocznicy likwidacji getta w Mińsku Mazowieckim to przede wszystkim przejmujące, poetyckie widowisko Ginczanka Żar-Ptak na Starym Rynku. Zanim jednak rozpoczął się spektakl, był czas na oficjalną część uroczystości, które rozpoczęto 21 sierpnia na cmentarzu żydowskim w Mińsku Mazowieckim. - W ten piękny letni dzień aż trudno sobie wyobrazić,...