ebu

Fundacja Rozwoju Międzykulturowego EBU w Mińsku Mazowieckim. Misją Fundacji jest rozwój dialogu międzykulturowego, popularyzacja wiedzy o kulturach i społeczeństwach świata, promowanie tolerancji oraz budzenie świadomości własnej kultury i osobowości.

W nasze mińskie progi zawitała hiszpańska pogoda. Ale nie słońce i temperatury powyżej 35 stopni, ale pogoda ducha. Achhh… w pierwszej chwili i ja westchnęłam ze smutkiem, bo chciałabym znów dni spędzanych na dworze, gdy widno jest aż do 22. Ale jeśli już muszę, to i tę Antoniową pogodę ducha przyjmę, nie mając innej w perspektywie. Antoniego, który jest wolontariuszem EBU oraz tymczasowym mieszkańcem Mińska Mazowieckiego od półtora miesiąca. Który na pytanie rozpoczynające wywiad zaczyna odpowiadać po angielsku, aby po dwóch pierwszych zdaniach stwierdzić, że właściwie to on może przedstawić się po polsku. Ok. Dajmy mu się wykazać. Dajemy więc, aby po chwili namysłu usłyszeć bezbłędne „Nazywam się Antonio. Jestem Hiszpanem. Jestem iluzjonistą” wypowiedziane z nieskrywanym entuzjazmem i uśmiechem na ustach.

Podobno wszystko tu jest świetne! „Najlepsi są ludzie. Wszyscy są mili i uprzejmi.” STOP! Ci Polacy, którzy non stop na zmianę narzekają, awanturują się, marudzą i złoszczą? Tak! „Wolontariusze, nauczyciele, młodzież, dzieci, dorośli. Dzięki nim można poczuć się jak w domu i mimo że za oknem jest chłodno, w sercu czuć ciepło”. Hola, hola! – skomentowałabym te słowa, gdyby nie to, że Antonio mógłby zrozumieć to zupełnie inaczej, bo jako powitanie [z hiszp. Hola! – cześć]. Nie komentuję więc, ale milknę i zaczynam zastanawiać się, skąd tak naprawdę wziął się tak niepochlebny stereotyp naszych rodaków, kiedy od wolontariuszy o Polakach słyszę w samych superlatywach. Może czas przestać myśleć, jak źle jesteśmy postrzegani w innych państwach i uwierzyć im na słowo, że jesteśmy naprawdę świetnymi i serdecznymi ludźmi? A dodatkowo samemu starać się na co dzień tylko utwierdzać w tym przekonaniu zagranicznych wizytatorów i nas samych?

Pytanie do państwa: czy znacie państwo polskie tańce narodowe? Bo Antonio zna! I co więcej, jest nimi zafascynowany. Te tańce, o których istnieniu przypomina nam co trochę Pan Tadeusz z pomocą Jankiela. Dobrze, że chociaż oni! A teraz i Antonio, wielki fan tańców latynoskich (jak to na Hiszpana przystało). „Gdy z innymi wolontariuszami byłem na szkoleniu w Warszawie, grupa artystyczna zaprezentowała nam tańce i śpiewy ludowe. Bardzo mi się to podobało, bo taniec jest moją pasją. Ucieszyłem się też, gdy artyści zaprosili nas do tańca i mogliśmy wykonać polski taniec ludowy”.

W tym momencie uświadamiam sobie, że mam braki i moją jedyną umiejętnością w kategorii – polskie tańce narodowe- jest jakże skomplikowany polonez (dzięki wspaniałemu Tadeuszowi Soplicy). I właśnie w tym momencie zapragnęłam nauczyć się kilku więcej… Nigdy nie przywiązywałam zbyt dużej wagi do tego aspektu polskiego dziedzictwa. A jego nieznajomość szkodzi. O czym przekonuję się teraz, gdy to właśnie, o zgrozo!, zagraniczni wolontariusze uczą mnie podstawowych kroków krakowiaka! Ale po chwili odkrywam, że wow! To jest naprawdę super!

Cała ta Polska jest super! Ma świetnych ludzi, świetną kulturę i świetnie o niej mówiących gości z zagranicy. Jeśli tak ma wyglądać prognoza na najbliższe miesiące w mieście Mińsk Mazowiecki, to mi nawet -10 stopni na termometrze za oknem nie będzie przeszkadzać. I z radością przyznam za Antonim i innymi wolontariuszami, że wszystko tu jest fantastyczne! Nawet pogoda!

Aleksandra Wieczorek i Mateusz Sterczewski

redakcja
redakcja

Latest posts by redakcja (see all)

redakcjaAKTUALNOŚCI
Fundacja Rozwoju Międzykulturowego EBU w Mińsku Mazowieckim. Misją Fundacji jest rozwój dialogu międzykulturowego, popularyzacja wiedzy o kulturach i społeczeństwach świata, promowanie tolerancji oraz budzenie świadomości własnej kultury i osobowości. W nasze mińskie progi zawitała hiszpańska pogoda. Ale nie słońce i temperatury powyżej 35 stopni, ale pogoda ducha. Achhh… w pierwszej chwili...