mazovia

Mecz Mazovii z Ożarowianką rozpoczął się z 40 minutowym opóźnieniem ze względu na spóźnienie drużyny gości. Pierwsza połowa przebiegła w trudnych warunkach atmosferycznych. Przy padającym deszczu i silnych porywach wiatru zakończyła się ona remisem 1:1. Niestety w drugiej części gry Mazovia sprezentowała Ożarowiance drugą bramkę, a sama biła głową w mur i nie wykorzystała nawet rzutu karnego. Pierwsza porażka u siebie w tym sezonie stała się faktem.

Mecz rozpoczął się po naszej myśli. W 10 minucie zdobyliśmy pierwszą bramkę, której strzelcem był Sobótka a asystentem Słowik. Mazovia operowała piłką i starała się kontrolować spotkanie. Taktyka gości była dość prosta – po przejęciu natychmiastowe uruchomienie szybkiego napastnika, z upilnowaniem którego nasz blok defensywny miał dużo problemów. Dodatkowo pogoda nie rozpieszczała zawodników, momentami było naprawdę nieprzyjemnie, padający zimny deszcz potęgowały mocne porywiste podmuchy wiatru. Boisko stało się grząskie i ciężkie. Mecz w tej części gry się wyrównał, choć goście nie stwarzali większego zagrożenia, a ich akcje kończyły się w środkowej części boiska.

W 20 minucie dobry strzał z rzutu wolnego oddał Jewhen Romanow, jednak bramkarz gości zdołał wyłapać piłkę zmierzającą w prawy dolny róg bramki. W 26 minucie udał się zawodnikom Ożarowianki rajd lewą stroną. Elementem jego było dokładne dośrodkowanie do nadbiegającego napastnika dzięki czemu goście zdobyli bramkę wyrównującą. Wydaje się, że był to spory błąd naszego bloku defensywnego, który zupełnie zgubił przy tej akcji krycie. Na przerwę Mazovia zeszła z remisem 1:1. Po zmianie stron na boisku za Kaczyńskiego pojawił się Herman i tym samym Smuga przesunął się do przodu. W tej części meczu mieliśmy swoje sytuacje. W 57 minucie Smuga zdobył nawet bramkę jednak sędzia dopatrzył się pozycji spalonej naszego młodzieżowca i gola nie uznał. W 65 minucie bardzo mocny strzał z 25 metra oddał Słowik, jednak piłka nie zmierzała nawet w światło bramki.

Pięć minut później został podarowany prezent dla Ożarowa. Najpierw w prosty sposób została zgubiona piłka przez zawodnika Mazovii. Później jeszcze atak „na raz” w polu karnym naszego obrońcy. W konsekwencji tych zagrań padł gol na 1:2. Niestety blok defensywny, tak dobrze spisujący się od dłuższego czasu miał zdecydowanie gorszy dzień, a przeciwnicy to skrzętnie wykorzystali. Po straconej bramce mieliśmy jeszcze kilka znakomitych sytuacji. Po dośrodkowaniach Żeni, nikt jednak nie zdołał przeciąć mocno bitej piłki ze skrzydła. W 74 minucie rajd w polu karnym Puciłowskiego został przerwany w sposób nieprzepisowy i sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Bondara, jednak oddany przez Michała strzał był zbyt słaby. W dodatku uderzył on dokładnie w tę samą stronę, w którą rzucił się golkiper gości. Bramkarz piłkę zbił do boku niestety szybsi byli obrońcy Ożarowa i wybili ją w aut.

Do końca spotkania Mazovia biła głową w mur i już nie zdołała wyrównać. Pierwsza porażka u siebie w tym sezonie jest bolesna o tyle, że zdecydowanie stać nas było pomimo słabszego dnia na remis. Przy odrobinie szczęścia można było ten mecz nawet wygrać. Ożarowianka ma najwyraźniej patent na Mazovię, bowiem z mińszczanami jeszcze nigdy nie przegrała. Porażka nie zmieniła układu w tabeli. Mazovia nadal jest wiceliderem IV ligi. Do pierwszego miejsca jej dystans wynosi już 4 punkty. Wisła II Płock i Błękitni Raciąż zajmujący miejsca trzecie i czwarte zbliżyli się na punkt do Mazovii. Za tydzień podopiecznych Roberta Gójskiego czeka trudny mecz w Ząbkach z tamtejszym Dolcanem, spotkanie to odbędzie się w sobotę 5 listopada o godz. 16:00.

Mazovia Mińsk Mazowiecki – Ożarowianka Ożarów Mazowiecki 1:2 (1:1).
Mazovia: Włodzimierz Lisiewicz – Alan Grabek, Jarosław Krajewski, Daniel Smuga (60’ Alan Gańko), Jewhen Romanow, Rafał Słowik, Łukasz Puciłowski, Karol Noiszewski, Mateusz Janusiewicz (69’ Michał Bondara), Sebastian Kaczyński (46’ Michał Herman), Piotr Sobótka (79’ Dawid Matak).

Artur Sikorski

s-mazovia

Pozostałe rezultaty spotkań kolejki XVI: Pogoń Grodzisk Mazowiecki – Bzura Chodaków 1:0, MKS Ciechanów – Hutnik Warszawa 3:2, Delta Słupno – Ostrovia Ostrów Mazowiecka 2:3, Błękitni Raciąż – MKS Przasnysz 3:0, Mławianka Mława – Dolcan Ząbki 2:2, Pogoń II Siedlce – Bug Wyszków 2:2, Wisła II Płock – KS Łomianki 2:0, Podlasie Sokołów Podlaski – Unia Warszawa 1:0, Tęcza Łyse – Czarni Węgrów 4:1.

1.Pogoń Grodzisk Maz. 16 38 42 – 16
2.Mazovia Mińsk Maz. 16 34 39 – 17
3.Wisła II Płock 16 33 36 – 20
4.Błękitni Raciąż 16 33 42 – 20
5.MKS Ciechanów 16 31 39 – 19
6.Ożarowianka Ożarów Maz. 16 27 28 – 17
7.Hutnik Warszawa 16 27 27 – 18
8.Bug Wyszków 16 25 22 – 22
9.Mławianka Mława 16 25 21 – 22
10.KS Łomianki 16 24 25 – 28
11.Czarni Węgrów 16 22 22 – 23
12.Pogoń II Siedlce 16 22 25 – 25
13.Dolcan Ząbki 16 18 23 – 26
14.MKS Przasnysz 16 17 18 – 24
15.Tęcza Łyse 16 15 23 – 38
16.Bzura Chodaków 16 15 16 – 25
17.Ostrovia Ostrów Maz. 16 13 13 – 29
18.Podlasie Sokołów Podl. 16 11 14 – 39
19.Unia Warszawa 16 7 13 – 40
20.Delta Słupno 16 6 16 – 36
http://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2016/11/mazovia-1024x683.jpghttp://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2016/11/mazovia-300x300.jpgredakcjaSPORT
Mecz Mazovii z Ożarowianką rozpoczął się z 40 minutowym opóźnieniem ze względu na spóźnienie drużyny gości. Pierwsza połowa przebiegła w trudnych warunkach atmosferycznych. Przy padającym deszczu i silnych porywach wiatru zakończyła się ona remisem 1:1. Niestety w drugiej części gry Mazovia sprezentowała Ożarowiance drugą bramkę, a sama biła głową...