czarny-protest

– Beata, niestety, twój rząd obalą kobiety!, – Jarosław, kobiety zostaw!, – Chcemy lekarzy, nie misjonarzy! – to tylko niektóre hasła, jakie 3 października mińszczanki skandowały pod biurem posłów Prawa i Sprawiedliwości. Organizując czarny protest, dołączyły do ogólnopolskiej manifestacji kobiet przeciwko zaostrzaniu ustawy aborcyjnej.

Ponad 150 osób protestowało w poniedziałek w Mińsku Mazowieckim pod biurem posłów Prawa i Sprawiedliwości Krystyny Pawłowicz i Teresy Wargockiej oraz Marka Zagórskiego. Czarne ubrania, w rękach transparenty: „Jarosław kobiety zostaw!”, „Nie jestem za aborcją, jestem za wolnym wyborem!!!”, „Chcemy lekarzy, nie misjonarzy!”, „Badania prenatalne – potrzebne i normalne”, „Nie dla więzienia za poronienia”, „Wolność wyboru zamiast terroru”. Wśród protestujących większość kobiet. Niektóre przyszły z małymi dziećmi.

– Mam dwójkę dzieci, jakby była możliwość miałabym trójkę. Nie przyszłam protestować, bo nie chcę mieć dzieci. Bulwersuje mnie strasznie to, co rząd chce zrobić. Nie wyobrażam sobie, żeby kobiety rodziły wbrew własnej woli. Jeśli kobieta zostanie zgwałcona, czy jeśli dziecko będzie niepełnosprawne, to ta kobieta będzie do końca życia z tym żyła. To jest bulwersujące, bulwersujące – mówi jedna z uczestniczek protestu, która pod poselskie biuro przyszła z dwójką małych dzieci. Młodsze mimo hałasu śpi w wózku, starsze ciekawie przypatruje się protestującym. Zresztą matek z dziećmi jest znacznie więcej. Wózki zabezpieczone pokrowcami, w rękach parasole i transparenty. Protestować przyszły też całe rodziny. Para młodych ludzi z dwójką dzieci w wieku żłobkowo-przedszkolnym stoi w samym środku manifestacji.

– Ten protest nie dotyczy tylko kobiet, ale całych rodzin, całego społeczeństwa. Jest to dla sensownego, normalnego rozwoju rodziny – mówi mężczyzna z dzieckiem na ręku.

Protestują całe pokolenia kobiet od babć po nastolatki. – To jest bardzo ważna sprawa i moim zdaniem powinno zostać tak, jak jest. Niech nic się nie zmienia. Moim zdaniem nie powinno się tych przepisów bardziej zaostrzać. My nie jesteśmy za aborcją i przypuszczam, że wiele osób nie jest, bo to dla nikogo nie jest przyjemne i przypuszczam, że sumienie jest obciążone na całe życie. Ale w życiu są różne sytuacje, może się przytrafić coś nieprzewidywalnego i kobieta musi mieć wybór, dlatego nie można tak zaostrzać prawa – mówi jedna z kobiet, która na protest przyszła z dorosłą córką i podkreśla, że to właśnie dla niej tutaj jest.

Organizatorka protestu – Alicja Cichoń nie spodziewała się, że będzie aż tak wiele osób. – Organizując dopiero w piątek wydarzenie na Facebooku, nie do końca wierzyłam, że przyjdzie więcej niż 20 osób. Ale ponieważ nawet dla tych dwudziestu warto, to postanowiłam dociągnąć sprawę do końca. Szybkie zgłoszenie pikiety do służb, druk plakatów i klejenie na mieście, organizowanie warnika, kawy, herbaty itd. Dzisiaj mińszczanie pokazali, że w słusznej sprawie potrafią się zebrać i wykrzyczeć, co ich boli. Protest krótki, bo godzinny, ale dający „power” do kolejnych, jeśli nas się do tego zmusi. Nie protestowaliśmy za całkowitą legalizacją aborcji. Protestowaliśmy za utrzymaniem ustawy w obecnym kształcie, wypracowanej po trudnych rozmowach. Większość z dziś protestujących to matki. Niektóre przechodziły ciężkie chwile związane z ciążą lub mają dzieci z poważnymi wadami – podkreśla Alicja Cichoń.

O zainteresowaniu protestem świadczy blisko 150 podpisów pod pismem skierowanym do marszałka Sejmu. „W związku z projektem zaostrzenia przepisów ustawy z dn. 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży my, niżej podpisani, wnosimy o uwzględnienie naszego sprzeciwu wobec wprowadzenia zmian legislacyjnych do tej ustawy w kształcie, w jakim przedłożone one zostały przez Instytut Ordo Iuris (…)

Będąc mieszkankami i mieszkańcami RP posiadającymi pełne prawa obywatelskie i pracownikami aktywnie partycypującymi w utrzymaniu finansów Państwa Polskiego z tytułu uiszczania podatków, stanowczo sprzeciwiamy się postulatowi całkowitego zakazu aborcji oraz zmianom w Kodeksie Karnym opisanym w art. 2 proponowanej ustawy. Żądamy prawa do wolności wyboru w sprawie kontynuowania ciąży powstałej w wyniku gwałtu, w sytuacji, gdy jej kontynuowanie może lub musi zagrozić zdrowiu albo życiu matki, a także wówczas, gdy diagnoza płodu wykaże jego wady. Życzymy sobie dostępu do pełnej i bezpłatnej diagnostyki prenatalnej oraz ewentualnego leczenia prenatalnego, zgodnie z najbardziej aktualną wiedzą medyczną, do rzetelnej informacji medycznej w okresie planowania rodziny – w tym łatwego dostępu do antykoncepcji – oraz takiej właśnie opieki w trakcie prowadzenia ciąży, w momencie porodu, w okresie poporodowym. Oczekujemy wsparcia personelu medycznego, zgodnego ze standardami współczesnej medycyny bez względu na to, jaką podejmiemy decyzję w zakresie kontynuowania ciąży podlegającej prawu do terminowania (…)

Uważamy, że przy obecnym kształcie Sejmu należy zwrócić parlamentarzystom szczególną uwagę na fakt, że istnieje zasadnicza różnica pomiędzy demokracją i dyktaturą, a różnica ta jest definiowana poprzez stosunek większości do mniejszości w celu dochodzenia do kompromisów potwierdzających dojrzałość i prawdziwość tejże demokracji.” – czytamy w piśmie, które podpisali prawie wszyscy uczestnicy mińskiej manifestacji.

Część protestujących po przemaszerowaniu pod fontannę przy rondzie Hallera pojechała na finał protestu do Warszawy.

Monika Rozalska

Monika Rozalska

redaktor naczelny at Tygodnik Mazowiecki Nowy Dzwon
Z tygodnikiem Nowy Dzwon jestem związana od końca lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Moim konikiem jest historia, a Dzwon i później Nowy Dzwon jest częścią historii Mińska Mazowieckiego i prasy regionalnej.
Monika Rozalska

Latest posts by Monika Rozalska (see all)

http://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2016/10/czarny-protest-1024x768.jpghttp://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2016/10/czarny-protest-300x300.jpgMonika RozalskaAKTUALNOŚCIczarny protest,Krystyna Pawłowicz,Marek Zagórski,Mińsk Mazowiecki,Teresa Anna Wargocka
- Beata, niestety, twój rząd obalą kobiety!, - Jarosław, kobiety zostaw!, - Chcemy lekarzy, nie misjonarzy! - to tylko niektóre hasła, jakie 3 października mińszczanki skandowały pod biurem posłów Prawa i Sprawiedliwości. Organizując czarny protest, dołączyły do ogólnopolskiej manifestacji kobiet przeciwko zaostrzaniu ustawy aborcyjnej. Ponad 150 osób protestowało w poniedziałek w...