burleska1

Tajemnicza, erotyczna, a niekiedy wręcz kontrowersyjna. Mowa rzecz jasna o burlesce, która niczym kobieta potrafi uwodzić i prowokować. W miniony weekend ta forma teatralnego performensu gościła w Mińsku Mazowieckim za sprawą pierwszego Slavic Burlesque Festival, jaki odbywał się w dniach 10-11 czerwca w Miejskim Domu Kultury.

Główną sprawczynią wydarzenia była znana z telewizji półfinalistka 7. edycji programu „Mam Talent”, performerka burleski i kolekcjonerka zabytkowych aut Pin Up Candy, której przy pomocy Miejskiego Domu Kultury w Mińsku Mazowieckim udało się zorganizować pierwszy festiwal burleski z formułą konkursową. Wydarzenie poprowadziła aktorka Linda Wawrzyńczak, której na scenie partnerował jeden ze sztandarowych elementów burleskowego show, czyli męski stage kitten. Na wstępie Wawrzyńczak niczym nauczycielka wprowadziła siedzącą na sali publiczność w kulisy burleski, zaznajamiając ją z elementarnymi pojęciami oraz zachowaniami towarzyszącymi nadchodzącemu show. Przekonywała przy tym, iż burleska przestała być rozrywką skierowaną do mężczyzn, a stała się rozrywką kobiet, co zresztą przekładało się na przeważającą liczbę tych drugich na sali. Wyjaśniła też, czym tak naprawdę zajmują się burleskowe performerki. – Performerka, czyli gwiazda teatralna, która na żywo, bez tekstu dramatycznego, ale z olbrzymią charyzmą i wdziękiem występuje przed państwem, robiąc różne rzeczy, które sobie wymyśli – mówiła przedstawiając rolę uczestniczek festiwalowego konkursu. Wawrzyńczak zwróciła przy tym uwagę, że to widownia swym aplauzem moderuje spektakl. Początkowo o względy widzów ubiegać się miało dziewięć uczestniczek, ostatecznie jednak na mińskiej scenie zaprezentowało się ich siedem. W tym gronie znalazły się: Alice Spiler z Rosji, Misty Lotous ze Szwajcarii, Sophie Petias z Francji, Lou de Boudoir z Austrii, Lou Lou Lipstic z Belgii, Isla de Obsessia z Finlandii oraz Bunny DeLish z Polski. Poszczególne, ociekające erotyzmem występy, przewijały się z wejściami prowadzącej wieczór Lindy i humorystycznym zachowaniem stage kittena Jimmego. Także i sama widownia nie pozostawała dłużna, aktywnie uczestnicząc w kreowanym show. Obok widowni występom uczestniczek przyglądało się również jury, w którego skład weszły: Pin Up Candy, Eliza DeLite z Wielkiej Brytanii oraz reprezentująca miński MDK Elżbieta Dunajewska. Nim jednak ogłoszono wyniki, głos zabrała Pin Up Candy. – Zorganizowanie tego wydarzenia naprawdę było dla mnie niezwykłym wyzwaniem. Poznałam przy tym niesamowitych ludzi, nauczyłam się bardzo wiele i co najważniejsze, zorganizowaliśmy takie wydarzenie, które nagradza performerów. Bo to dziewczyny włożyły niesamowitą pracę w to, aby tu przyjechać, przygotować te wspaniałe występy dla was i to one były gwiazdami dzisiejszego wieczoru – powiedziała Candy. – Nie ukrywam, że glosowanie było bardzo trudne. Musiałyśmy ocenić nie tylko zaangażowanie dziewczyn, nie tylko ich pomysł na to, kim są na scenie, ale również, jaka jest ich technika i ile serca wkładają w to, aby pokazać się przed państwem – przyznała. Ostatecznie nagród w postaci diamentowych koron przyznano trzy. Pierwsza, za kostium, trafiła do gustującej w czerwieniach Lou de Bodouir. Nagrodę za pomysł otrzymała Misty Lotus, która na scenie nie bała się igrać z ogniem. Nagrodę główną w postaci korony Słowiańskiej Królowej Burleski otrzymała Lou Lou Lipstic. – Widzicie przed sobą performerki, które kilka lat swojego życia poświęciły na to, aby stworzyć swoją burleskową postać. Niektóre z nich są od sześciu lat na scenie, niektóre tylko trzy, ale są to trzy lata inwestowania swoich pieniędzy, swojego czasu i swojego serca w burleskę, dlatego wcale się nie dziwię, że wywołuje to aż takie emocje – podkreślała Pin Up Candy podczas ceremonii koronacji. Podczas wieczoru konkursowego przyznano także dwie dzikie karty uprawniające do występu podczas gali finałowej. Pierwszą, przyznaną przez Candy, otrzymała Alice Spiler za swój przełomowy występ łączący klasykę z nowoczesnością. Drugą – głosami publiczności otrzymała Polka Bunny DeLish. Rozstrzygnięcie konkursu nie oznaczało jednak wcale końca imprezy, której towarzyszyło afterparty w klimatach swinga i rock`n`rolla, a także dodatkowe pokazy uczestniczek. Drugi dzień festiwalu zainaugurowały warsztaty burleski prowadzone przez Elizę DeLite, zaś wieczorem ponownie ożyły emocje za sprawą festiwalowego Wieczoru Gwiazd. Otworzyły go występy laureatek piątkowego konkursu, jednak prawdziwych wrażeń publiczności dostarczyły Eliza DeLite i Pin Up Candy, prezentując najwyższy poziom burleskowych umiejętności. Nieoczekiwany akcent sobotniego wieczoru stanowiły oświadczyny festiwalowego stage kittena Jimmego, który skradł serce Pin Up Candy. Zarówno oświadczyny, jak i związane z festiwalem wrażenia stały się tematem wielu rozmów podczas towarzyszącego finałowi afterparty.

Fot. Paweł Drzewiński

Albert Bakuła

Naprawdę jaki jestem, nie wie nikt. Czasami śmieję się, że dziennikarzem zostałem przez przypadek, choć jak sięgam pamięcią w dziennikarstwo bawiłem się od dziecka. Pisanie już dawno przestało być dla mnie tylko zabawą, a stało się sposobem na życie. Mimo to lubię czasem bawić się słowem co mam nadzieję widać w moich tekstach.
Albert Bakuła

Latest posts by Albert Bakuła (see all)

http://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2016/06/burleska1-1024x768.jpghttp://www.nowydzwon.pl/wp-content/uploads/2016/06/burleska1-300x300.jpgAlbert BakułaAKTUALNOŚCIAlice Spiler,Bunny DeLish,Eliza DeLite,Isla de Obsessia,Lou de Boudoir,Lou Lou Lipstic,MDK,Miejski Dom Kultury,Mińsk Mazowiecki,Misty Lotous,Pin Up Candy,Slavic Burlesque Festival,Sophie Petias
Tajemnicza, erotyczna, a niekiedy wręcz kontrowersyjna. Mowa rzecz jasna o burlesce, która niczym kobieta potrafi uwodzić i prowokować. W miniony weekend ta forma teatralnego performensu gościła w Mińsku Mazowieckim za sprawą pierwszego Slavic Burlesque Festival, jaki odbywał się w dniach 10-11 czerwca w Miejskim Domu Kultury. Główną sprawczynią wydarzenia była...