stojadla

– Stulecie szkoły to jest taki okres, który budzi podziw, zadumę i refleksję. I myślę, że  można stulecie każdej instytucji, ale szczególnie instytucji oświatowej, zamknąć w dwóch słowach: pamięć i zobowiązanie – zwróciła się do obecnych na jubileuszu 100-lecia szkoły w Stojadłach wiceminister Ministerstwa Edukacji Narodowej Teresa Wargocka. Zorganizowane w ubiegłą niedzielę, 22 maja obchody stały się okazją dla pokoleń obecnych i byłych wychowanków stojeckiej placówki do wspólnej podróży w sentymentalną przeszłość.

Początkowo zlokalizowana w Karolinie, w 1916 roku została przeniesiona do Stojadeł i tu pozostała na dobre. Początkowo mieszcząca się w prywatnych domach, w 1938 roku doczekała się własnego obiektu ufundowanego przez wdowę po rotmistrzu 7 PUL Henryku Zandbangu. Mowa rzecz jasna o szkole w Stojadłach, która w swej stuletniej historii nie raz przeżywała ciężkie chwile związane z dziejowymi zawieruchami, zawsze jednak wychodziła z nich zwycięsko, a w 2006 roku doczekała się nowoczesnego budynku. Jednak to nie mury, lecz ludzie tworzyli i tworzą prawdziwą historię wiekowej jubilatki, o czym niejednokrotnie wspominano podczas niedzielnych uroczystości. Zainaugurowała je koncelebrowana msza święta sprawowana w szkolnych murach pod przewodnictwem proboszcza parafii pw. św. Antoniego z Padwy ks. infułata Jana Byrskiego. Po niej nastąpiła krótka przerwa, po której przystąpiono do drugiej części uroczystości. Jej oficjalnego otwarcia dokonali wójt gminy Mińsk Mazowiecki Antoni Janusz Piechoski oraz dyrektor Zespołu Szkół im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Stojadłach Anna Przybysz, którzy wspólnie powitali przybyłych na jubileusz gości. W ich gronie znaleźli się m.in. wiceminister w Ministerstwie Edukacji Narodowej Teresa Wargocka, wicemarszałek województwa mazowieckiego Ewa Orzełowska, starosta miński Antoni Jan Tarczyński, reprezentujący posła na sejm RP Czesława Mroczka dyrektor Muzeum Ziemi Mińskiej Leszek Celej, sekretarz gminy Mińsk Mazowiecki Jolanta Damasiewicz, przewodnicząca rady gminy Mińsk Mazowiecki, a zarazem rady rodziców szkoły w Stojadłach Jolanta Bąk wraz z radnymi rady gminy.

Nie zabrakło również proboszcza parafii pw. św. Antoniego z Padwy ks. infułata Jana Byrskiego, dyrektora Wydziału Nauki Katolickiej kurii warszawsko-praskiej ks. Piotra Pierzchały, ks. Marka Widzyka, dyrektor poradni psychologiczno pedagogicznej w Mińsku Mazowieckim Edyty Ludwiniak, prezesa oddziału ZNP Stanisława Mejszutowicza, prezesa oddziału Związku Zawodowego Solidarność Grzegorza Padzika, prezesa Zarządu Banku Spółdzielczego w Mińsku Mazowieckim Jacka Lipca, dyrektorów zaprzyjaźnionych szkół, przedstawicieli służb mundurowych, środowisk kombatanckich, nauczycieli i pracowników szkoły, a przede wszystkim emerytowanych dyrektorów i pracowników z Danutą Zagórską i Marią Żmudzką na czele oraz absolwentów, których liczne grono przybyło, by odnowić szkolne kontakty i oddać się wspomnieniom. Jak każde tego typu święto, tak i to stało się okazją do okolicznościowych przemówień, gratulacji oraz życzeń. Jako pierwsza z tej możliwości skorzystała wiceminister Teresa Wargocka, która podkreśliła w swym wystąpieniu, że historia stojeckiej szkoły wpisuje się w historię Polski i wychowania pierwszego pokolenia patriotów. – Polska szkoła musi być szkołą, która wychowuje, która podtrzymuje tożsamość narodową. Szkołą, której absolwenci czują się dumnymi Polakami. Którzy są przygotowani do tego życia, które w każdej cywilizacji jest oczywiste. Do życia w otwartej Europie i otwartym świecie – mówiła, podkreślając przy tym, że pomimo postępu cywilizacyjnego w szkole są rzeczy niezmienne, jak potrzeba formacji i wychowania młodego człowieka. Po wiceminister Wargockiej głos zabrali także inni, podkreślając piękny dorobek szkoły. Wicemarszałek Ewa Orzełowska wspomniała o szkole jako miejscu kształtowania charakteru. – To miejsce, gdzie uczymy się empatii, wrażliwości na drugiego człowieka. To miejsce, gdzie stawiamy sobie cele i uczymy się je realizować. To miejsce, gdzie uczy się współpracy i współdziałania – mówiła, podkreślając, że młodzi ludzie opuszczają szkolne mury, mając w sobie cząstkę poglądów swych nauczycieli. Orzełowska wręczyła także w imieniu marszałka Adama Struzika na ręce dyrektor Przybysz medal Pro Masovia dla szkoły oraz dyplomy okolicznościowe dla wyróżnionych pracowników. Z kolei starosta Antoni Jan Tarczyński nawiązał do szkolnych początków i przeniesienia placówki z Karoliny. – W Karolinie nie mamy szkoły, ale mamy za to piękną szkołę w Stojadłach. Nie żałujemy tego, co się zadziało 100 lat temu, bo jak widać, szkoła w Stojadłach pięknie się rozwija, zapisała fantastyczną kartę w mińskiej ziemi i taka społeczność, która tutaj funkcjonuje, taka atmosfera społeczności jest trudna do powtórzenia – mówił miński starosta, gratulując jubileuszu i osiągnięć. Podziękowania szkole za stuletnią działalność złożył także wójt Piechoski. Odczytano również okolicznościowe listy gratulacyjne od posła na Sejm RP Czesława Mroczka oraz kurator oświaty województwa mazowieckiego Aurelii Michałowskiej. Osobiste życzenia otrzymała także sama dyrektor Przybysz z okazji jubileuszu 25-lecia pracy na stanowisku dyrektora. Szczególne podziękowania za ten trud w imieniu społeczności szkolnej złożyła jej przewodnicząca rady rodziców Jolanta Bąk. Nie kryjąc wzruszenia, dyrektor Przybysz mówiła, że byłaby nikim bez swych pracowników, rodziców i uczniów. Podczas uroczystości prezes mińskiego oddziału Związku Inwalidów Wojennych Józef Jedynak odznaczył sztandar szkoły Stefana Kardynała Wyszyńskiego medalem Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego, zaś wójta Piechoskiego – Kombatanckim Krzyżem Zwycięstwa. Z ekranu mówiła też do zebranych poprzednia dyrektor szkoły Jadwiga Zawadka. Z wielką przychylnością zebranych spotkało się spontaniczne wystąpienie jednego z absolwentów placówki, który postanowił nadać uroczystościom nieco osobistego charakteru. – Mam w ręku zdjęcie sprzed sześćdziesięciu lat. Na tym zdjęciu jestem w pierwszej klasie z panią Górską, moją wychowawczynią. Przepraszam, chwilę zajmę, ale chcę się tym podzielić, bo patrzę na twarze moich rówieśników i starszych ode mnie, którzy czekają tu na coś. Na coś, co nas w sercu ściska – przyznał, nawiązując do szkolnych wspomnień. – W trakcie tej krótkiej podróży sentymentalnej trzeba przypomnieć ludzi, nie jakieś tam frazesy, ludzi trzeba przypomnieć. Kto dziś pamięta zapach pyłochłonu, który jak przychodziło się rano do szkoły, gryzł w oczy? Kto pamięta drobniutką panią Paskową sprzed sześćdziesięciu lat dźwigającą wiadra z węglem do pieców kaflowych? – mówił, zbierając burzę braw od osób, którym kolejno przytaczane wspomnienia przypomniały najwyraźniej lata wczesnej młodości. – Chciałbym, żeby ta młodzież, która tu siedzi, z takim sentymentem po latach trzydziestu, pięćdziesięciu wspominała tę piękną, śliczną szkołę. To będzie zasługa nauczycieli, jeśli oni będą tę szkołę tak wspominali – podkreślił. Sentyment ten przejawiał się także w entuzjazmie, z jakim absolwenci spacerując szkolnymi korytarzami, odnajdywali siebie i bliskie im osoby na przygotowanej wystawie fotografii. Trzeba jednak przyznać, że organizatorzy o ludziach nie zapomnieli. Związane z placówką postacie znalazły się zarówno w przygotowanym przez dzieci i młodzież słowno-muzycznym programie artystycznym, jak też w okolicznościowej Jednodniówce. Na zakończenie dyrektor Anna Przybysz raz jeszcze podziękowała wszystkim, którzy angażowali i angażują się w życie szkoły. Już po zakończeniu oficjalnych uroczystości dokonano odsłonięcia pamiątkowej tablicy będącej wyrazem pamięci mieszkańców Stojadeł. Całość zaś zwieńczył poczęstunek, podczas którego zaproszeni goście mogli oddać się wspomnieniom.

 

Albert Bakuła
Latest posts by Albert Bakuła (see all)
Albert BakułaAKTUALNOŚCI
- Stulecie szkoły to jest taki okres, który budzi podziw, zadumę i refleksję. I myślę, że  można stulecie każdej instytucji, ale szczególnie instytucji oświatowej, zamknąć w dwóch słowach: pamięć i zobowiązanie - zwróciła się do obecnych na jubileuszu 100-lecia szkoły w Stojadłach wiceminister Ministerstwa Edukacji Narodowej Teresa Wargocka. Zorganizowane...