Początki sportowej kariery bohatera kolejnego wakacyjnego wywiadu sportowego miały miejsce w szkole. Następnie bronił on barw Fabosu Mińsk Mazowiecki i MOS-u Wola Warszawa. Dzięki rekomendacji trenera Krzysztofa Felczaka następnym krokiem w jego karierze było związanie się na pięć lat z AZS-em Politechniką Warszawską. Obecnie siatkarz z Mińska Mazowieckiego jest zawodnikiem pierwszoligowego Espadonu Szczecin. Pomimo lipcowego odpoczynku, Janusz Gałązka zgodził się na udzielenie wywiadu Tygodnikowi Mazowieckiemu „Nowy Dzwon”. Wobec tego zapraszamy do lektury krótkiej rozmowy przeprowadzonej przez Tomasza Adamczaka.

S-galazka

W sezonie 2014/2015 był pan zawodnikiem drużyny Espadonu Szczecin. Czy zajęte przez zespół miejsce na zakończenie rozgrywek stanowiło powód do satysfakcji pana i pańskich kolegów?

– Cele na ten sezon były bardzo ambitne. Plan minium został zrealizowany, gdyż zakwalifikowaliśmy się do fazy play-off, jednak ostateczny wynik nie jest dla nas satysfakcjonujący. Zarówno Klub Espadon Szczecin, jak i cała drużyna liczyła na czwarte miejsce, a tym samym na szansę zagrania w przyszłym sezonie w Plus Lidze.

Proszę przybliżyć naszym Czytelnikom początki pana siatkarskiej kariery.

– Pierwsze kroki stawiałem oczywiście na mińskich parkietach, początkowo w szkole, a następnie w klubie Fabos Mińsk Mazowiecki. Kolejnym etapem był MOS Wola Warszawa, gdzie spędziłem dwa lata. W sezonie 2007/2008 podpisałem kontrakt z Politechniką Warszawską, gdzie grałem kolejne pięć lat. Z Warszawy przeniosłem się na zaplecze Plus Ligi do klubu Czarni Radom. Przez ostatni sezon byłem związany kontraktem z klubem Espadon Szczecin.

Występując w grającej na ekstraklasowym poziomie drużynie AZS Politechniki Warszawskiej, był pan prawdopodobnie pierwszym mińskim siatkarzem występującym na tym szczeblu rozgrywek. Co szczególnie utkwiło w pańskiej pamięci z tamtego okresu?

– Na przestrzeni lat mogę stwierdzić, że było wiele takich momentów, jednak chyba najbardziej utkwił mi w pamięci mój pierwszy występ w Plus Lidze. Był to mecz telewizyjny przeciwko drużynie z Olsztyna.

W jaki sposób trafił pan do zespołu AZS Politechniki Warszawa?

– Do Politechniki Warszawskiej dostałem się za sprawą mojego ówczesnego trenera z MOS-u Wola Warszawa, jako że nie mogłem już występować w rozgrywkach juniorskich. To właśnie trener Krzysztof Felczak zarekomendował moją osobę zarządowi AZS PW.

Który z dotychczasowych pańskich trenerów miał największy wpływ na rozwój pana siatkarskiej kariery?

– Jest mi bardzo trudno wskazać jedno konkretne nazwisko. Myślę, że każdy z trenerów, z którym miałem okazję współpracować, miał wpływ na mój rozwój.

Co uważa pan za swój najważniejszy dotychczasowy sukces sportowy?

– Z pewnością najważniejszym dla mnie sukcesem był awans do Plus Ligi wraz z zespołem Czarnych Radom. Po bardzo trudnym i ciężkim sezonie wywalczyliśmy złoty medal zaplecza ekstraklasy.

Czy mógłby pan pokusić się o wskazanie nam pięciu zawodników, z którymi chciałby wystąpić pan na siatkarskim parkiecie?

– Ciężko ograniczyć się do pięciu nazwisk, jednak chętnie znalazłbym się wśród zawodników naszej reprezentacji Polski.

W wolnym czasie Janusz Gałązka…

– W trakcie sezonu trudno o wolny czas. Intensywne treningi, wyjazdy oraz mecze sprawiają, że rzadko przyjeżdżam do domu. W związku z tym każdą wolną chwilę staram się poświęcić na spotkania z rodziną.

Pańskie marzenie związane ze sportem to…

– Wystąpienie w reprezentacji Polski.

Dlaczego pana zdaniem warto uprawiać siatkówkę?

– Bez względu na dyscyplinę uważam, że po prostu warto uprawiać sport. Ja wybrałem siatkówkę, ponieważ sprawia mi radość i daje wiele satysfakcji.

W jakim klubie będzie pan kontynuował siatkarską karierę w sezonie 2015/2016?

– W nadchodzącym sezonie będę występował w barwach klubu Espadon Szczecin.

Dziękuję za rozmowę.

Tomasz Adamczak

Na łamach naszego tygodnika zamieszczam artykuły dotyczące różnej tematyki. Choć jestem odpowiedzialny za dział sportowy i przygotowywanie rubryki „Co?Gdzie?Kiedy?” nie obce mi jest pisanie relacji z wydarzeń kulturalnych i samorządowych z powiatu mińskiego, a także garwolińskiego. Prywatnie jestem szczęśliwym ojcem i mężem albo mężem i ojcem. W wolnym czasie zbieram grzyby, tracę pieniądze na allegro, chodzę do biblioteki oraz skaczę ze spadochronem.
Tomasz Adamczak

Latest posts by Tomasz Adamczak (see all)

Tomasz AdamczakSPORTEspadon Szczecin,Fabos,Janusz Gałązka,Mińsk Mazowiecki,siatkówka,sport,Szczecin
Początki sportowej kariery bohatera kolejnego wakacyjnego wywiadu sportowego miały miejsce w szkole. Następnie bronił on barw Fabosu Mińsk Mazowiecki i MOS-u Wola Warszawa. Dzięki rekomendacji trenera Krzysztofa Felczaka następnym krokiem w jego karierze było związanie się na pięć lat z AZS-em Politechniką Warszawską. Obecnie siatkarz z Mińska Mazowieckiego jest...